W nowej książce Yuval Noah Harari zachęca do zastanowienia się, w jaki sposób przepływ informacji stworzył nasz świat. Zauważa, że pomimo wszystkich odkryć, wynalazków i podbojów tkwimy dziś w głębokim kryzysie, który zagraża istnieniu naszego gatunku. Świat stoi na skraju zapaści ekologicznej. Rosną napięcia polityczne. Mnoży się dezinformacja. Pędzimy w erę sztucznej inteligencji – obcej sieci informacyjnej, która grozi nam unicestwieniem.

W obliczu nowej rewolucji informacyjnej, gdy zgromadzone przez nas dane liczone są już w zetabajtach, a sztuczna inteligencja generuje z nich kolejne, niemożliwe do przyswojenia treści, nasza dotychczasowa przewaga staje się przekleństwem. Dlaczego, chociaż tak wiele osiągnęliśmy, działamy aż tak destrukcyjnie?

” Oczywiście tak jak prasa drukarska nie była przyczyną polowań na czarownice ani rewolucji naukowej, tak samo pojawienie się radia nie było przyczyną ani stalinowskiego totalitaryzmu, ani amerykańskiej demokracji. Technologia stwarza jedynie możliwości. Które z nich wybierzemy, zależy już od nas” – zauważa autor.

Yuval Noah Harari pisze o ludzkiej podróży od epoki kamienia do ery informacji, a także o wyborach, których musimy dokonać, aby przetrwać.

Nie zapominajmy, że to ciągle od nas zależy, w jaki sposób korzystamy i będziemy korzystać z innowacji i technologii. Na ile zamienimy je w praktyczne narzędzia według własnych potrzeb? A na ile sami staniemy się narzędziami w rękach tych, którzy rozumieją je lepiej od nas?

Czy mamy się czego bać? Na pewno musimy nieustannie rywalizować ze sobą lub ze sztuczną inteligencją? Jak będziemy dalej się rozwijać jako ludzkość? Czy potrafimy podejmować globalną współpracę dla wspólnego dobrostanu, bez konieczności niwelowania na siłę społecznych czy kulturowych różnic między nami? Na te i wiele innych ważnych pytań warto poszukać odpowiedzi podczas lektury.

Książka została wydana przez Wydawnictwo Literackie. Życzymy miłej czytelniczej uczty!

Przeczytaj również: Czy sztuczna inteligencja zaprojektuje wnętrze? Pytamy arch. Jana Sikorę.