Czy sztuczna inteligencja i intuicja mają ze sobą coś wspólnego?
To zależy, jak zdefiniujemy pojęcie intuicji. Jeśli uznamy ją za nagły przebłysk myślowy, coś co znienacka wpada nam do głowy, nie poprzedzone żadnym logicznym wywodem – to tak, myślę, że jest coś, co łączy sztuczną inteligencję i intuicję.
Co to takiego?
Dotychczas maszyny były kojarzone wyłącznie z działaniem opartym o algorytmy tworzone przez człowieka. Komputery działające w systemie zero‑jedynkowym posiadały ograniczone zdolności analityczne. Wraz ze sztuczną inteligencją pojawiły się nowe pojęcia i zjawiska, jak sieć neuronowa, uczenie maszynowe oraz głębokie uczenie. Żaden człowiek nie powiedział sztucznej inteligencji, co ma myśleć. Nie można też zaobserwować, w jaki sposób ona myśli. To odróżnia AI od dotychczasowych rozumowań i jednocześnie zbliża nas w stronę intuicji, rozumianej jako pewnego rodzaju przebłyski myślowe.
Przykładem niech będzie porównanie starszej i najnowszej wersji przeglądarki internetowej. Ta wcześniejsza myślała schematycznie, mogła np. odpowiedzieć na pytanie: jak przyrządzić zupę pomidorową. Obecny stan rozwoju sztucznej inteligencji pozwala na dialog i rozwiązywanie zadań bardziej złożonych. Najnowszej przeglądarce Bing, która zawiera ChatGPT-4, mogę powiedzieć, co mam w lodówce, a ona odpowie, co mogę z tego ugotować. Jest to zadanie wymagające myślenia wielokontekstowego, które – co więcej – ewoluuje w wyniku zachodzących interakcji.
Co to znaczy? Na początku ludzie zatrudnieni przez OpenAI wprowadzali komendy pisemne, a sztuczna inteligencja uczyła się odpowiedzi i w ten sposób się rozwijała. Udostępnienie ChataGPT do powszechnego użytku spowodowało, że obecnie miliony ludzi trenują sztuczną inteligencję poprzez różnego rodzaju interakcje. Dzięki temu AI nabiera bardzo szerokiej, wielokontekstowej wiedzy i może kojarzyć fakty na pozór niezwiązane ze sobą. Człowiek też to potrafi i nazywa tę zdolność intuicją.
Mam wrażenie, że w ostatnim czasie wszyscy „rzuciliśmy się”, by testować ChatGPT. Zastanawiam się, dlaczego?
Stało się tak, ponieważ za darmo i dla wszystkich zostało udostępnione coś, co jest nam potrzebne. Zabawa ChatemGPT czy generatorem obrazów DALL‑E 2 to tylko zwiastun, że ta technologia będzie za chwilę tak wszechobecna, aż stanie się niedostrzegalna. Przestaniemy ją zauważać, jak nie zauważamy już przecież, że korzystamy z Google.
A czy Pan jako projektant sięga już w swojej pracy po sztuczną inteligencję?
Obecnie prowadzę grupę badawczą na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Przygotowujemy opracowanie dotyczące możliwości sztucznej inteligencji w dziedzinie projektowania wnętrz. Śledzimy i sprawdzamy, jak działają różne narzędzia wykorzystujące AI. Zastanawiamy się też, jak można ich użyć do projektowania. W jaki sposób można zaimplementować sztuczną inteligencję do współpracy z architektem. Przekonaliśmy się, że AI potrafi bardzo dobrze dorysowywać nasze szkice. Wygląda to tak, że projektant rysuje ogólną ideę, a potem sztuczna inteligencja ją wizualizuje. Z tej możliwości korzysta już studio Zaha Hadid Architects, które zatrudniło na etacie Tima Fu – jest to osoba odpowiadająca w firmie wyłącznie za sprawy związane z AI.
Wszystkie firmy zajmujące się tworzeniem oprogramowania prześcigają się we wprowadzaniu sztucznej inteligencji do swoich produktów. To dziś najbardziej gorący trend, a więc za chwilę nasza praca będzie wyglądała zupełnie inaczej. Najpierw będziemy opowiadać o swoim pomyśle, a po chwili program komputerowy w czasie rzeczywistym zwizualizuje naszą ideę.
Stanie się to podstawą metarzeczywistości, generowanej indywidualnie dla każdego człowieka. Już teraz każdy z nas ma przecież swoją bańkę na Facebooku, tzw. wall jest tworzony pod indywidualnego użytkownika. Za chwilę ta metarzeczywistość nałoży się na świat fizyczny. Firma Apple już zapowiada wprowadzenie okularów, które to umożliwią, zatem komputery wtopią się w rzeczywistość.
To kolejny silny trend…
Patrząc na działania firmy Samsung widzę, jak sprzęt elektroniczny traci swoją elektroniczność. Jeszcze do niedawna wszystko, co pokazywało zaawansowaną technologię było modne. Teraz natomiast wprowadzają kolorowe lodówki, które wyglądają jak zwyczajny mebel, a telewizory – jak rama obrazu. Apple robi to samo z komputerami. Obserwujemy więc początek zaniku elektroniki, która wtapia się za pomocą wszelkiego rodzaju sensorów w otaczającą nas rzeczywistość. W efekcie świat fizyczny i cyfrowy staną się nieodróżnialne.
Przeczytaj także: Sztuka zdrożeje dzięki sztucznej inteligencji
Pomówmy jeszcze o tym, jak ta rewolucja zmieni nasze domy. Mamy przecież systemy smart home, inteligentne AGD – co się z nimi stanie?
Wszelkie technologie smart stają się „stupid” w zetknięciu ze sztuczną inteligencją. AI będzie we wszystkich urządzeniach, ale wcale nie musi mieć napisanych algorytmów. Wystarczy, że jej coś powiemy, a ona sama napisze kod, aby to zrealizować. AI ma przecież zdolność wnioskowania. Będziemy więc z nią rozmawiać, pytać, jak można usprawnić sterowanie oświetleniem czy innymi systemami w naszych domach. A ona będzie podpowiadać rozwiązania, usprawnienia, nowe produkty. Za naszym przyzwoleniem sama je kupi, a nawet zorganizuje dostawę do domu. Wszystko zmierza zatem w stronę świata „szytego na miarę”, w którym wypowiadając życzenie, będziemy mogli od razu je zrealizować. Z pewnością właśnie tym urzekł ludzi ChatGPT.
Sztuczna inteligencja jak złota rybka?
Dokładnie, złota rybka współczesnego świata technologii. Jakiś czas temu smartfon sprawił, że każdy stał się fotografem, tak też dzięki sztucznej inteligencji, każdy będzie uważał się za twórcę. Najpierw AI pokonała szachistów, później wygrała w bingo, a teraz pokazuje, że nie tylko człowiek ma moc kreacji. Już dziś dyskutujemy z kolegami, czy obecny sposób nauczania ma sens. Czy za 5 lat ludzie przyjdą na ASP, skoro każdy może już być twórcą, mając na usługach AI?
Czy Pan jako architekt wnętrz – twórca, czuje się zagrożony? Trzeba myśleć o przebranżowieniu?
O przebranżowieniu powinny myśleć te firmy, które robią rzeczy odtwarzalne, lecz od zawsze z tym walczę. Ludzie, którzy sami z siebie czynią algorytm, nie powinni dziwić się, że jakiś algorytm w końcu ich pokona. Jeżeli ktoś tworzy wnętrza jak patchwork – na zasadzie wklejania elementów znalezionych w Google np. pod hasłem „styl loftowy” – to sztuczna inteligencja zrobi to lepiej.
Póki co wydaje mi się, że połączenie jednostki z aktem twórczym, umiejętność przedstawienia, a następnie doprowadzenia koncepcji do skutku, czyli fizycznej realizacji twórczego zamysłu, jest poza zasięgiem sztucznej inteligencji.
Zobacz również: Wzorcowy loft Jana Sikory
Czy sztuczna inteligencja pozbawi nas kreatywności?
Odwrotnie. Myślę, że sztuczna inteligencja spowoduje raczej, że większość ludzi będzie się czuła kreatywna. Zupełnie tak, jak telefon sprawił, że większość z nas nagle poczuła, że jest fotografem. Dzięki AI kreatywność stanie się więc rzeczą egalitarną, ogólnodostępną. Każdy człowiek stanie się kreatorem własnego świata i każdy będzie projektantem. Stąd wielkie pytanie o to, czy szkoły projektowe są jeszcze potrzebne.
Trudno mi dziś odpowiedzieć, czy AI będzie w stanie robić rzeczy innowacyjne. Jednak gdy oglądam to co robi, nie dziwię się, że wygrywa konkursy graficzne. Sztuczna inteligencja tworzy wnętrza lepiej niż większość znanych mi projektantów. Robi to szybko, tanio i bardzo często uzyskuje efekt wow! Jest jednak coś, czego AI nie zrobi jeszcze długo – nie zrealizuje fizycznie swoich projektów. A przecież tworzenie wnętrz to w znacznej mierze ciężka praca u podstaw, żeby wcielić ideę w życie – tego sztuczna inteligencja za nas nie zrobi.
Żyjemy w ekscytujących czasach. Należy patrzeć w przyszłość z odwagą i zadać sobie pytanie, jak się odnaleźć w tym nowym świecie. Spojrzeć z ekscytacją na otwierające się właśnie możliwości i zastanowić się, jak je wykorzystać, bo przecież cały czas coś się zmienia. Stałe jest tylko to, że nic nie jest stałe – oto natura świata. Sztuczna inteligencja jest rzeczą szczególnie niestałą, ale trzeba po prostu w nią wskoczyć, zachowując przy tym dużą czujność. To moje memento.
Warto zapamiętać. Dziękuję za rozmowę.
Czytaj też: Inteligentny dom – same korzyści

dr hab. Jan Sikora, prof. ASP, www.sikorawnetrza.com
Architekt wnętrz i założyciel pracowni Sikora Wnętrza. W 2022 roku otrzymał w USA, Indiach i Finlandii 10 międzynarodowych nagród za swoje projekty, a w latach wcześniejszych takie wyróżnienia jak Nagroda Architektoniczna Polityki, A’Design czy Bryła Roku. Autor około 200 projektów wnętrz, w tym Stacji Kultura czy otwartego w 2022 roku salonu Sylwii Gaczorek w Warszawie.





































