Zikmund Ascher, syn żydowskich przedsiębiorców tekstylnych, już jako młodzieniec rozpoczął karierę biznesmena. W 1939 roku poślubił pochodzącą z katolickiej rodziny Ludmiłę Tydlitátovą. Szczęście młodej pary nie trwało jednak długo. Gdy ich kraj został zaanektowany przez Niemcy, Ascherowie zmuszeni byli emigrować do Londynu. W 1940 roku Zikmund wstąpił do armii brytyjskiej. Marzenia o produkcji kolorowych tkanin musiały więc poczekać. Wreszcie, 2 lata później, Zika i Lida powitali na świecie swoje pierwsze „dziecko”, firmę Ascher (London) Ltd.

Sztuka dla każdego

Kwintesencją podejścia Zika do kwestii tkanin był projekt „Artists’ Squares”. Kuluary powstania kolekcji opisała Lucy Davies na łamach brytyjskiego dziennika „The Sunday Telegraph”. W 1946 roku Ascher miał pojechać do Paryża, a następnie, korzystając z telefonu w kawiarni Cafe du Rond Point des Champs‑Élysées, zadzwonić kolejno do Pabla Picassa, Henriego Matisse’a, André Deraina i kilku innych światowej sławy malarzy. W efekcie licznych spotkań osobistych i poleceń, na współpracę z Zikiem zgodziło się 51 francuskich i angielskich artystów! Z powodu niedoboru szlachetniejszych tkanin, szale szyto z rayonu (satynowy materiał o właściwościach chłodzących podobnych do jedwabiu), zaś wzory nanoszono techniką sitodruku. Zika stworzył produkt, o jakim marzyło zmęczone wojną społeczeństwo, czyli łatwo dostępny, kolorowy, o szlachetnym wyglądzie. Ascher udowodnił również, że język sztuki nie musi być elitarnym medium. Korzystają dziś z niego zatem projektanci mody, dekoratorzy i architekci wnętrz, przekładając go na formy użytkowe: meble, odzież, a nawet sprzęty kuchenne czy elektroniczne.

Tkanina w praskim wnętrzu

Martina Homolková – architektka ze studia Malfinio, dzięki której apartament w Pradze odzyskał dawną świetność, motywem przewodnim aranżacji uczyniła autorskie tekstylia od Geometr Studio. Specjalnością czeskiej pracowni są ręcznie tkane gobeliny, tekstylne obrazy, tapicerowane ścianki działowe. Do wnętrza apartamentu w praskiej dzielnicy Bubeneč artystki z Geometr Studio uszyły zasłony i poduszki. Stworzyły też powleczone tkaniną fronty szafy w sypialni. Wzór na przesuwnych drzwiach mebla wykonano z kilku kolorów nici w różowo‑błękitnej, pastelowej tonacji. Lekko rozmyty motyw przypomina akwarelę. Do eksperymentów związanych z farbowaniem tkanin metodą tie‑dye nawiązuje z kolei siedzisko w holu. Intryguje nie tylko jego kolorystyka (przenikające się barwy), ale też faktura: tapicerka mebla ma wyraźne fałdy i zagięcia. Przypomina przez to artystyczną tkaninę, narzuconą nonszalancko na mebel. Ciekawe tekstylia ocieplają również połączony z kuchnią salon oraz pokój dziecka. To m.in. puszyste dywany, hokery z tapicerowanymi siedziskami czy lniane elementy łóżka dziecięcego.

Zobacz też: Złoty apartament w stolicy

Apartament w Pradze – przemyślana koncepcja

Przed renowacją apartament w Pradze, ulokowany w budynku pochodzącym z przełomu XIX i XX wieku, składał się z szeregu małych pokoi. Usunięcie zbędnych ścian pozwoliło powiększyć strefę dzienną i łazienkę. Wreszcie powierzchnia salonu kąpielowego stała się na tyle duża, by ozdobić ją płytkami ułożonymi w kształt czteroramiennych gwiazd. Inwestorzy marzyli o takim wzorze! Wibrujący deseń podłogowych płytek równoważy jednolity na pierwszy rzut oka beton architektoniczny na ścianach i szafce podumywalkowej. W rzeczywistości betonowe powierzchnie mają jednak delikatne przetarcia i nierówności, dodające im artystycznej nonszalacji. Efekt ten widać wyraźnie na ściance przy wannie. Aranżacje z przewagą betonu są często ponure i zimne w odbiorze, ale nie w tym wypadku. Musztardowe elementy płytek, drewno (na ścianie i półce nad umywalką) oraz obłe kształty szafki podumywalkowej równoważą chłód betonu.

Apartament w Pradze – światło i światowy design

Z betonu wykonano również blat roboczy oraz ścianę nad aneksem kuchennym w części dziennej apartamentu. W szarej tonacji utrzymane są fronty szafek oraz obudowa wolnostojącej wyspy ze stali. Poddana procesowi polerowania stal zyskała błyszczące, lustrzane wykończenie, które fenomenalnie powiększa przestrzeń. Tradycyjny aneks z szafkami o pełnych lub przeszklonych frontach częściowo zastąpiły ażurowe półki. Otwarty układ zabudowy dodaje lekkości aranżacji kuchennej, natomiast podświetlone ciepłym światłem, drewniane półki stanowią przeciwwagę dla chłodnych w odbiorze betonu i stali.

Charakter części dziennej mogłyby zaburzyć masywne meble w intensywnych barwach. Zamiast nich wybrano więc lekkie wizualnie, dobrane pod kolor ścian wyposażenie: stolik kawowy Stella autorstwa Jiříego Krejčíka, fotel Roly Poly projektu Faye Toogood oraz słynną sofę Togo Michaela Ducaroy. Salon wypełnia jasne drewno, zaś szczypty koloru w części wypoczynkowej dodaje abstrakcyjny obraz, którego autorką jest Antonie Stanova. Przestrzeń urozmaica także zaprojektowana przez Martinę Homolkovą ażurowa meblościanka.

Funkcjonalność ponad wszystko

Otwarty układ wnętrz wyznaczył nowy sposób poruszania się po apartamencie. Z centralnie ulokowanego salonu mieszkańcy mogą wejść bezpośrednio do pokoi prywatnych. W sypialni właścicieli w pełni wykorzystano potencjał aranżacyjny ażurowego przepierzenia. Między łóżkiem a szafą ustawiono meblościankę o otwartej konstrukcji. Korpus mebla od strony szafy ma zintegrowany blat, czyli ekwiwalent biurka. Dzięki temu sypialnia może służyć inwestorom nie tylko do odpoczynku i snu, ale także do pracy. Ażurowa meblościanka z półkami pełni również funkcję domowej biblioteczki.

Projektując na nowo apartament w Pradze, Martina Homolková musiała sprostać wielu życzeniom inwestorów. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni właściciele chcieli wydzielić przestrzeń do rekreacji, gotowania, spożywania posiłków, pracy i zabaw edukacyjnych z dzieckiem. W odrestaurowanym wnętrzu musiało się też znaleźć miejsce na nowe oraz należące do rodziny od dawna meble. Otwarta głowa, doświadczenie i znakomity zmysł przestrzenny sprawił, że autorka projektu z powyższych zadań wywiązała się znakomicie. Patrząc na efekt, nawet Zika Ascher z pewnością byłby zachwycony!

Projekt wnętrza: Martina Homolková, studio Malfinio, www.malfinio.cz
Zdjęcia: BoysPlayNice, www.boysplaynice.com

martina-homolkova-portrait-print

Czytaj również: Zabytkowy apartament w Paryżu