University Park to zamożna miejscowość położona w pobliżu Dallas w Teksasie. Nazwę zawdzięcza uczelni Southern Methodist University, będącej głównym budynkiem miasta, a jednocześnie źródłem jego historii. Pierwotnie University Park powstało jako zespół budynków wokół uczelni, zamieszkiwany był głównie przez klasę średnią. Rozrastająca się dzielnica i coraz większe potrzeby mieszkańców doprowadziły w kolejnych latach do nieudanych prób przyłączenia się kolejno do pobliskiego Highland Park, a następnie do Dallas. Ostatecznie University Park stało się osobnym, pełnoprawnym miastem, a niedługo później dołączyło do grona najbogatszych miejscowości w Stanach Zjednoczonych. W kwietniu 2024 roku obchodziło 100‑lecie założenia.
Europejski styl
Świadectwem wysokiego standardu University Park są luksusowe rezydencje zdobiące krajobraz okolicy. Każdy, kto chciałby zabłysnąć w tak wyśmienitym towarzystwie nie ma łatwego zadania. Właściciele jednego z tutejszych domów doskonale zdawali sobie z tego sprawę, dlatego postanowili powierzyć transformację rodzinnej siedziby pracowni Urbanology Designs. Ginger Curtis – założycielka biura i jej zespół to specjaliści od efektu „wow”. Realizacje z ich portfolio znacząco różnią się od większości projektów amerykańskich architektów. Ginger nie ukrywa, że inspiruje ją europejski styl urządzania wnętrz. Wzorce płynące ze Starego Kontynentu stały się zatem jej znakiem rozpoznawczym. Nie dziwi więc, że projekt domu dla pary z trójką dzieci stanowi kwintesencję najlepszych europejskich trendów.
Efekt wow
Niektórzy architekci, świadomie lub nie, specjalizują się w aranżowaniu konkretnych pomieszczeń. Nowe wnętrza domu w University Park nie pozostawiają wątpliwości, że dla architektek Urbanology Designs kuchnia jest perłą w koronie całego projektu. Choć to nie pierwsza tego typu realizacja w ich dorobku, tym razem efekt zapiera dech.
– Powodem przeprojektowania i przebudowy wnętrz było marzenie właścicieli o kuchni, która nie tylko zapewni im funkcjonalność, ale będzie także pięknym tłem dla cennych rodzinnych chwil – wspomina Ginger Curtis. Poprzedniej brakowało efektu „wow”, którego oczekiwali inwestorzy, dlatego skłoniło to ich do skorzystania z naszej wiedzy w zakresie tworzenia inspirujących, niosących radość przestrzeni – dodaje.
Marmur i światło
Podstawowym zadaniem architektek było wpuszczenie do wnętrza maksymalnej ilości naturalnego światła, co udało się osiągnąć dzięki wielkoformatowym przeszkleniom. Nie po raz pierwszy zdecydowały się na okno z czarnymi szprosami – to rozwiązanie często można spotkać w ich projektach. Pod oknem stanęła efektowna kuchenka w klasycznym stylu. Poza wizualnymi walorami oferuje funkcje odpowiadające wymaganiom nawet profesjonalnych kucharzy. Układ mebli w kształcie litery U i wysoka zabudowa z cienkimi panelowymi frontami zapewniają mnóstwo miejsca do pracy i przechowywania. Architektki zrezygnowały z intensywnej palety barw, aby uwypuklić walory spektakularnego marmuru Lilac. Kamień o specyficznym użyłowaniu stanowi główny element dekoracyjny pomieszczenia. Zdobi obudowę okapu, ścianę przy oknie oraz zjawiskową wyspę kuchenną.
– Aby uzyskać półokrągły profil wyspy, każdy pasek marmuru został starannie przycięty i wykonany przez rzemieślników. Ten skomplikowany proces trwał kilka miesięcy, ale efekt mówi sam za siebie – opowiada z dumą architektka.
Tuż obok kuchni zaaranżowano kącik jadalniany. Elementem przykuwającym wzrok jest barwny, abstrakcyjny obraz autorstwa Kyle’a Steeda. Dzięki obejmującemu całą ścianę przeszkleniu i drzwiom tarasowym, rodzina może cieszyć się wspólnym posiłkiem w towarzystwie zaglądającej do środka przyrody.
Odważne rozwiązania
Z kuchni płynnie przechodzi się do salonu. Pokój dzienny wyróżniają strzelisty sufit i odważne kolory. Zaskakiwać może fakt, że architektki nie zdecydowały się na wstawienie jednego przeszklenia na całej wysokości ściany. Na niższym poziomie wnętrze doświetlają drzwi tarasowe, natomiast pod sufitem zamontowano tradycyjne poziome okno. Projektantki chętnie przekraczają aranżacyjne granice – tu także zdecydowały się na wprowadzenie niestandardowego rozwiązania w postaci czarnej kasetonowej ściany. Mocny akcent kolorystyczny przyciąga wzrok, stając się zarazem doskonałym tłem dla wyrazistego dzieła sztuki. Przytulności wnętrzu dodają pieczołowicie dobrane tekstylia. Poruszając się w neutralnej palecie barw, architektki musiały „zagrać” innymi walorami wyposażenia. Postawiły na czyste linie, różnorodne struktury i materiały. Warto zwrócić uwagę m.in. na dywan o wyraźnej fakturze, wzorzystą tapicerkę stołków i zasłony wykonane z aksamitu cayenne.
Projekt salonu został podporządkowany dynamice życia rodzinnego. Domownicy mogą więc spędzać czas na wiele sposobów, oglądając telewizję, czytając, grając w gry lub prowadząc długie rozmowy przy kominku. Spotkaniom towarzyskim sprzyja obszerny narożnik, na którym wygodnie wypocząć może cała rodzina oraz zaproszeni goście.
Zlokalizowana na piętrze strefa prywatna pozostaje tylko do dyspozycji domowników. Gospodarze pozwolili zajrzeć jedynie do swojej sypialni, której głównym punktem jest ogromne łóżko z imponujących rozmiarów zagłówkiem. To wnętrze sprzyjające relaksowi. Nie zakłócają go ani zbędne przedmioty, ani przytłaczające, intensywne kolory.
Europejski styl i luksus w zasięgu
Właściciele marzyli o domu, który odzwierciedli dynamikę rodziny i sprosta estetycznym wymaganiom zamożnej okolicy. Chociaż wysoko postawili poprzeczkę, architektkom z Urbanology Designs udało się przekroczyć ich najśmielsze oczekiwania. Ginger Curtis i jej ekipa wykreowały wnętrza na wskroś eleganckie, ale pozbawione przesady i przepychu w tradycyjnym znaczeniu. Zinterpretowały luksus na swój sposób, proponując przytulną przestrzeń z nutą artyzmu, w której żaden element nie jest przypadkowy. Subtelna baza została też wzbogacona wyrazistymi akcentami nadającymi całości europejski styl. Prawdziwym bogactwem tego domu jest również możliwość swobodnego przebywania w rodzinnym gronie.

Ginger Curtis, założycielka i CEO pracowni Urbanology Designs, www.urbanologydesigns.com
Lubimy mówić, że nie umieszczamy po prostu przedmiotów w domu, tworzymy raczej sposób na życie. Dla nas oznacza to projektowanie przestrzeni, które przeczą status quo. Żyjąc we wnętrzach wolnych od tego, co oczekiwane i normalne na co dzień, znajdziesz inspirację i kreatywność. Tę filozofię łączymy z naszym podstawowym przekonaniem: wspaniały projekt pozwala mieszkać w domu, który pielęgnuje duszę.
Zobacz też inny projekt tej pracowni: Czarno na białym – ekskluzywny dom w Teksasie














































