Jak oddzielić kwestie zawodowe od prywatnych? Z tym problemem od czasu do czasu mierzy się chyba każdy. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, jeśli na co dzień pracujemy w domu. Czytelny podział przestrzeni na prywatną i tę związaną z wykonywaniem obowiązków służbowych jest w takiej sytuacji szczególnie ważny. Właściciele willi pod Warszawą pomyśleli o tym już na etapie projektowania budynku. Dla pani domu i jej pacjentów architekci przewidzieli przedsionek, a także gabinet i łazienkę na parterze. Pracownię właściciela ulokowano na piętrze. Po pracy para może zamknąć drzwi swoich gabinetów i zasiąść na kanapie w salonie, by podzielić się wrażeniami na temat minionego dnia albo spotkać w kuchni i wspólnie przyrządzić obiad.

Piętrowy dom pod Warszawą jak wizytówka

Dzięki przemyślanemu projektowi architektonicznemu, układ funkcjonalny pomieszczeń nie wymagał zmian. Na parterze, oprócz gabinetu, poczekalni i łazienki ulokowanych tuż przy wejściu do budynku, przewidziano w dalszej części domu miejsce na salon, jadalnię oraz kuchnię. Otwarta klatka schodowa prowadzi na piętro, gdzie mieszczą się sypialnia master z garderobą, a także główna łazienka, gabinet pana domu i dwie dodatkowe sypialnie.

Wystrój wnętrz musiał sprostać wysokim oczekiwaniom gospodarzy, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i estetyki. Małżeństwo preferowało styl glamour. Poszukując architekta wnętrz, który zrozumie ich potrzeby i oczekiwania, trafili na realizacje biura Miśkiewicz Design. Natychmiast wiedzieli, że to jest to. Magdalena Miśkiewicz i jej zespół doskonale czują estetykę modern classic, więc z entuzjazmem podjęli się opracowania projektu wnętrz domu. Architektką prowadzącą została Gabriela Radwanowska. Już po pierwszym spotkaniu para miała pewność, że pracownia sprosta ich wymaganiom.

To „coś”

– Inwestorka od początku miała swój pomysł na dom, była zdecydowana i wiedziała czego chce. Marzyła o jasnym, kobiecym, delikatnym wnętrzu z elementami złota. Miało być luksusowo, ale bez przepychu, przytulnie, a zarazem nowocześnie – wspomina Magdalena Miśkiewicz. Współpraca przebiegała w miłej atmosferze. Między właścicielami a architektkami szybko zawiązała się nić porozumienia i to „coś”, czego nie da się ująć w słowa.

Małżeństwu zależało na zachowaniu spójności wystroju przy jednoczesnym czytelnym podziale przestrzeni. Stylowe tło aranżacji tworzą odcienie bieli i szarości, a także naturalne drewno, które napotkamy w całym domu. Architektki z wyczuciem połączyły ponadczasowe klasyczne elementy, takie jak sztukaterie ścienne oraz wzór francuskiej jodły na podłodze, z aktualnymi trendami. Sięgnęły po ryflowane szkło i fronty mebli zdobione gustownymi frezami, a także modny odcień brudnego różu i złote akcenty, które dodają przytulności.

parter-kuchnia lampy nad stołem jadalnianym

Ryflowane szkło i złote okucia

Już od progu uwagę zwracają wykonane na zamówienie drzwi z ryflowanym szkłem i złotymi okuciami. Na parterze oddzielają przedsionek z poczekalnią od prywatnej części domu. Takie same podwójne drzwi znajdziemy też na piętrze, w sypialni gospodarzy. Zgodnie z projektem Miśkiewicz Design powstał efektowny regał, idealnie wkomponowany w przestrzeń salonu przy schodach i dopasowany kolorystycznie do drzwi oraz pozostałych elementów wystroju strefy dziennej. To element, z którego projektantki Miśkiewicz Design są szczególnie dumne. Konstrukcja ze szczotkowanego mosiądzu przyciąga wzrok i pięknie komponuje się z półkami wykończonymi ciepłym drewnianym fornirem. Dokładnie takim, jak blat stołu w jadalni.

Niewidzialna kuchnia

Kuchnia jest częściowo oddzielona od przestrzeni wypoczynkowej i niemal niewidoczna z salonu. To celowy zabieg, dzięki któremu rozgardiasz towarzyszący gotowaniu nie zaprząta myśli w czasie, gdy domownicy oddają się relaksowi lub podejmują gości. Spokoju nie zakłócają także dźwięki związane z pracą urządzeń AGD, takich jak lodówka, zmywarka czy okap. Ostatniego z wymienionych sprzętów próżno szukać na zdjęciach. Jak to możliwe, skoro jest niezbędny w czasie gotowania i smażenia potraw? Inwestorzy wybrali płytę gazową NikolaTesla Flame ze zintegrowanym pochłaniaczem.

parter-kuchnia szafki wiszą ze szkłem jodła francuska w kuchni ryflowane fronty mebli

Wystrój kuchni podporządkowano funkcjonalności, nie zaniedbując jednak estetyki. Proste jasne meble zestawiono z wyraziście użyłowanym kamiennym blatem i ścianami wykończonymi tym samym materiałem. Spore okno, pod którym umieszczono zlewozmywak, powoduje, że do pomieszczenia chętnie zagląda światło, co optycznie je powiększa. Projektantkom zależało na jak najlepszym wykorzystaniu przestrzeni. Część szafek wyposażyły w ryflowane szklane fronty ujęte w ramki ze szczotkowanego mosiądzu, by zapewnić wizualną lekkość aranżacji bez utraty miejsca do przechowywania. Modne frezowania zdobią również drzwiczki dolnych szafek od strony korytarza. Kuchnia mieści się tuż obok wejścia do domu, łatwo więc wnieść tu zakupy czy wynieść śmieci. Drugie wejście – od strony jadalni – umożliwia wygodne serwowanie posiłków i komunikację z gośćmi.

Piętrowy dom pod Warszawą z użytkowym poddaszem

Urządzając pomieszczenia na piętrze architektki musiały wziąć pod uwagę skosy. Patrząc na efekt ich pracy, właściwie nie zauważa się tego utrudnienia. Wnętrza są komfortowe i funkcjonalne, a aranżacja zachowuje spójność.

W sypialni gospodarzy przy skośnej ścianie stanęło łóżko z welurowym podnóżkiem i zagłówkiem, wykonane na zamówienie przez firmę Rafek Meble. W tapicerowane wezgłowie wkomponowano włączniki światła oraz oprawy do czytania. Największą dekorację pomieszczenia stanowią podwójne szklane drzwi prowadzące do garderoby. Zdobią, dzielą, lecz nie zamykają optycznie przestrzeni. Obok stanęła toaletka, która może też pełnić funkcję biurka.

Przestronna łazienka

Z sypialnią sąsiaduje przestronna łazienka, dostępna z korytarza. To pomieszczenie zaprojektowanie perspektywicznie. Na razie korzystają z niego dwie osoby, jednak w przyszłości może służyć również nowym członkom rodziny. Z tą myślą na poddaszu zaplanowano jeszcze dwie sypialnie. Łazienka jest jasna i widna, dzięki zastosowanej kolorystyce oraz szczytowemu oknu, pod którym ustawiono wannę. Prywatność w czasie kąpieli gwarantują rolety. W wyższej części pomieszczenia – na lewo od wejścia – architektki umieściły kabinę prysznicową, a po drugiej stronie dwie umywalki i obszerną szafkę. Okrągłe lustro idealnie wpisało się w ograniczoną skosem przestrzeń.

Zadowolenie i satysfakcja

Magdalena Miśkiewicz przyznaje, że jest pod ogromnym wrażeniem swoich klientów. – To cudowni ludzie. Mimo wymagającego projektu z ogromem detali, stworzyliśmy wnętrza, które dały im, a także nam – projektantom, ogromną satysfakcję. Zadowoleni inwestorzy polecają znajomym naszą pracownię, natomiast ja mogłabym polecić takich klientów każdemu architektowi – podsumowuje właścicielka studia Miśkiewicz Design.

Magdalena-Miskiewicz portret we wnętrzu

Projekt wnętrza: Biuro Miśkiewicz Design – Magdalena Miśkiewicz, arch. prowadząca projekt – Gabriela Radwanowska

Stylizacja: Magdalena Miśkiewicz

Zdjęcia: Łukasz Zandecki

Przeczytaj również: Eleganckie glamour dla rodziny