Położone na stokach gór alpejskie miasteczka wydają się zagubione i zapomniane. Saorge, które kiedyś stanowiło istotny punkt kontrolny na trasie między Turynem a Niceą. Dziś, kiedy pobudowano sieć dróg i tuneli górskich, jego dawna ważność wygasła. Pozostał wspaniały układ urbanistyczny, w całości uznany za zabytek. W miasteczku znajdują się także ruiny dwóch warownych zamków, które od strony szczytów ograniczały wejście do osady. W wielu miejscach zachowały się jeszcze kamienne mury obronne, świadczące o dawnym znaczeniu miasta. Z ruin, gdzie kiedyś stały zamki i baszty, rozciąga się niezapomniany widok na bajkową dolinę rzeki Roya oraz alpejskie szczyty. W zasadzie w miejscowości tej nie ma centrum, gdyż powstała na długiej półce skalnej. Jego trzon wyznacza więc jedna ulica, która łączy dwa przeciwległe krańce. Od tej głównej osi, jak pajęczyna, wiją się dziesiątki zakrętów, przejść, mostków i schodów, które mimo bardzo znacznych różnic poziomów spajają ze sobą domy, kościoły, tarasy i dachy.

Alpejskie miasteczka – wysokogórskie Saorge

Miejscowość może zadziwiać za każdym zakrętem, ponieważ nagle droga, która przed momentem prowadziła przez wysoki mostek, staje się ulicą przechodzącą głęboko pod innym domem, gdzie jakby przy okazji znajdują się wejścia do mieszkań. Oprócz niespotykanej topografii, Saorge zachowało też swój prowincjonalny charakter. Mieszkańcy przesiadują na schodach domów, popijają kawę odpoczywając na murkach. Gospodynie chodzą w domowych fartuchach, zaś mężczyźni w gumowcach.

W oknach wiszą suszące się ubrania i klatki z kanarkami, a z balkonów zwisają podsuszone kwiaty doniczkowe. Niektóre kamienice starego miasta pobudowano jeszcze w XV wieku, ale wraz z tymi nowszymi tworzą jakby makietę filmową. Nie wyglądają jednak na szczególnie zadbane. Z większości odpada tynk, co daje wrażenie autentyczności. Również barokowy kościół parafialny, mimo bogatego wystroju, wygląda jakby poddawał się swobodnej ingerencji grzybów. Idealnie w charakter miasta wpisuje się świątynia Madonna‑del‑Poggio. Pochodzi prawdopodobnie z XI wieku i może się poszczycić sześciopiętrową dzwonnicą. Jedynym dużym budynkiem, po którym definitywnie widać niedawną restaurację jest XVII‑wieczny klasztor i kościół franciszkanów w odległym krańcu miasteczka.

Tuż przy głównym wejściu do Saorge znajduje się niewielki sklep. Oferuje on różne produkty pszczelarskie, w tym oczywiście wyśmienity miód lawendowy pozyskiwany z okolicznych uli, ustawionych na kwitnących polach. Można tu także kupić unikatowy miód z wysokogórskich kwiatów. Natomiast innym kulinarnym hitem miasteczka jest pasta przygotowywana z lokalnego miodu i zmielonych orzechów laskowych. W wielu tutejszych sklepikach można nabyć produkty wykonane z lawendy, w tym małe woreczki wypełnione suszonymi kwiatami, które umieszcza się w szafach.

Zaspane Fontan

Powstałe w dolinie rzeki Roya Fontan tworzy jedna główna ulica, przy której w części centralnej znajdują się kościół oraz fontanna. Zostało założone 30 czerwca 1616 roku na zlecenie księcia Sabaudii Karola Emanuela I. Było swego rodzaju uzupełnieniem pobliskiego Saorge, które – pobudowane na wąskim pasie ziemi – na stromym wzgórzu nie mogło się rozwijać. Rozrastające się Saorge zajmowało coraz bardziej pochyłe części góry, co często skutkowało zapadaniem się budowli.

Początkowo Fontan stanowiło dzielnicę Saorge, która oferowała bardzo łatwy dostęp do wody pitnej, spore działki budowlane, a także blisko położone pola uprawne. W związku ze znacznym rozwojem, w 1871 roku Fontan oddzieliło się od Saorge, pozostając niezależnym miastem. Podczas II wojny światowej zajęły je okupacyjne władze włoskie, zaś ludność cywilną deportowano do Turynu.

Alpejskie miasteczka i zabytki

Najciekawszym zabytkiem Fontan jest Kościół Nawiedzenia NMP, który został konsekrowany 2 lipca 1632 roku. Świątynię zdobią organy z 1850 roku oraz barokowa wieża z XVIII wieku, na której znajduje się zegar pochodzący z 1825 roku. Na przeciwległym brzegu rzeki w latach 1912–1914 wybudowano niewielką hydroelektrownię. Budowla jest dobrze widoczna z mostu pochodzącego z 1952 roku. Pierwszy murowany most zbudowano w 1835 roku. Zastąpił swojego drewnianego poprzednika, który uległ wielkiej powodzi. Już w 1913 roku pobudowano kolejny most, używając betonu zbrojonego. Tym razem miał on służyć mieszkańcom przez wiele lat, ale niestety został zniszczony przez Niemców w czasie ich odwrotu 25 kwietnia 1945 roku. Tuż obok współczesnego mostu znajduje się pomnik upamiętniający wszystkich walecznych mieszkańców Fontan i okolic, którzy polegli w ostatnich wojnach.

Dzisiejsze Fontan wygląda jak wymarłe, jakby wszyscy stąd wyjechali. Jest w tym trochę prawdy, bo wiele okien i drzwi pozostaje zabitych deskami, a na murach znaleźć można sporo ogłoszeń oferujących sprzedaż lub wynajem domu. Poza tym stan wielu budynków w związku z panującą tu wysoką wilgotnością nie jest idealny. Miasto stanowi swoistą przeciwwagę do słonecznego Saorge, w którym de facto też nie spotkamy tłumów.

W zakolu rzeki

Wioska Breil‑sur‑Roya rozciąga się na dwóch brzegach rzeki Roya, której spiętrzone wody w tym miejscu tworzą niewielkie jezioro. Ich poziom reguluje tama, która przy okazji dostarcza prąd okolicznym miejscowościom. Malowniczo położoną wioskę tworzy zaledwie kilka ulic, wytyczonych równolegle do rzeki. Pomiędzy nimi znajdują się niewielkie przejścia, które prowadząc pod domami, łączą jedną uliczkę z drugą. W upalny dzień w ciasnych zaułkach Breil panuje przyjemny chłód, a zimą nie docierają tu zimne, górskie wiatry. Godne odwiedzenia są niewielkie, barokowe kościółki i kapliczki. Najciekawszym z nich jest Eglise Sancta Maria in Albis, znajdujący się tuż obok biura informacji turystycznej. Natomiast kaplica Saint Antoin Ermite leży tuż przy wyjściu z miasta. Otaczają ją malownicze gaje oliwne oraz wzburzone, turkusowe wody rzeki Roya.

Stare Miasto w Breil.
Stare Miasto w Breil.

Podążając dalej należy przejść przez Bramę Genueńską (Porte de Gênes), za którą prym wiedzie już tylko przyroda z przełomem rzeki i niewielkimi, wijącymi się po wzgórzach ścieżkami. Ponad Breil wznosi się wzgórze, na którego szczycie znajdują się resztki warowni, strzegącej niegdyś dolinę. Dziś do malowniczej wieży poprowadzono dobrze oznakowany szlak turystyczny. Z licznych punktów widokowych można obserwować nie tylko Breil, ale również daleką okolicę Alp Nadmorskich.

Miasto Solnego Szlaku

Miejscowość Sospel leży nad malowniczą rzeką Bevera, a jej najbardziej charakterystycznym punktem jest kamienny, dwuprzęsłowy most z XV wieku. Uważa się, że najstarsze tworzące go kamienie pochodzą nawet z XII wieku. Dawniej pełnił on funkcję punktu celnego na Drodze Solnej (Route du Sel). Był także oficjalnym punktem przystankowym na Drodze Królewskiej z Turynu do Nicei. Podczas II wojny światowej most został zniszczony przez Niemców w celu utrudnienia kontaktu francuskiego ruchu oporu z Włochami. Po wojnie pieczołowicie go odbudowano, a w dawnej wieży strażniczej, usytuowanej na samym środku, umiejscowiono biuro informacji turystycznej. Budowla spina dwie części Sospel. Każda z nich chlubi się zabytkową zabudową, lecz ma co innego do zaoferowania.

Dawniej całe Sospel otoczone było kamiennymi murami.
Dawniej całe Sospel otoczone było kamiennymi murami.

Średniowieczny klimat

Teren rozciągający się zaraz za dworcem kolejowym jest podporządkowany monumentalnej katedrze św. Michała, znajdującej się w plątaninie wąskich uliczek, przy których stoją dość wysokie kamienice. Plac, na którym stoi katedra, otaczają arkadowe domy, w których ulokowano wiele sklepów i kawiarni. Sama katedra pochodzi z XVII wieku. Posiada wytworną renesansową fasadę, a obok znajduje się XIII‑wieczna wieża zegarowa. Z kolei druga część miasta, znacznie mniejsza i mniej wytworna, usytuowana jest tuż za mostem. Zaraz po przekroczeniu dawnej komory celnej na rzece Brevera leży niewielki plac św. Mikołaja (Saint Nicolas), otoczony małymi arkadowymi domami. Tu znajduje się kawiarnia oraz sklep papierniczy, gdzie zakupić można pamiątki z Sospel.

Uliczki w tej części miasta są jeszcze węższe niż w okolicach katedry. Ponadto w większości fasady budynków nie są odnowione, a drogi wyłożono luźno umiejscowionymi kamieniami. Wszystko to sprawia, że Sospel można nazwać średniowiecznym, kamiennym miasteczkiem. Faktycznie – szczególnie nocą miejscowość wygląda jak żywcem wyjęta z przeszłości.

Czytaj również: Ogrody Miluzy – zielona oaza

Radosław Kożuszek