Wychowany po żołniersku cesarz rzymski Józef II Habsburg (1741–1790) zasłynął jako władca absolutny i wróg dworskiej etykiety. Przyczynił się do rozbioru Polski, zniósł poddaństwo chłopów i wprowadził tolerancję religijną. Wydał też rozkaz, by w Knokke‑Heist – wówczas w granicach Austrii – wybudować fort wojskowy. Tak zaczęła się niezwykła historia tej rezydencji. Przez kilkaset lat były tutaj koszary, strażnica i więzienie. Z czasów I i II wojny światowej zostały cztery bunkry i wały obronne. Dziś w podziemiach jednego z nich jest basen, a w innym mieszkają… kury i owce. Knokke‑Heist zaś jest największym nadmorskim kurortem w Belgii. Zobaczcie niezwykłe dom w dawnych bunkrach!

Marzenia się spełniają

Rodzinny dom Axela – właściciela posiadłości, jest położony 2 kilometry dalej. Zawsze fascynował go stary, opuszczony przez wojsko fort. Marzył, aby kiedyś tutaj zamieszkać. Przypadek sprawił, że niedawno nieruchomość została wystawiona na sprzedaż. On i jego żona Margaux kupili ją od razu. Na terenie posiadłości znajdowały się cztery bunkry, dom wiejski oraz stodoła. Nowi właściciele postanowili tak odrestaurować budynki, aby odtworzyć klimat dawnego fortu wojskowego, a jednocześnie stworzyć rodzinną siedzibę na miarę XXI wieku.

Para chciała nie tylko tutaj zamieszkać, ale i wynajmować – w osobnej części – kilka pokojów letnikom. Mały pensjonat ulokowali w jednym z bunkrów – nazwali go The Bunkers. W innych bunkrach zamieszkały kury oraz owce.

Zobacz także: Rezydencja w… kościele

Dom w dawnych bunkrach – surowy design

Jak dawniej mieszkali tutaj żołnierze? Tego nie wiadomo. Na pewno za czasów Józefa II Habsburga nie było żadnych wygód. Projekt modernizacji starych budynków wykonało belgijskie studio Govaert&Vanhoutte. Dawna strażnica i więzienie to obecnie komfortowy, rodzinny dom. Z zewnątrz główny budynek otrzymał elewację z drewna. Jest ona częściowo ruchoma, co pozwala m.in. regulować nasłonecznienie wnętrz latem. Przeszklona weranda połączyła dom z byłym więzieniem. W jednym z bunkrów ulokowano kilka pokojów dla letników.

Architekci zaprojektowali wnętrza tak, aby wyeksponować oryginalne elementy wyposażenia, np. betonowe podłogi. Aranżacja wnętrz jest prosta, ale jednocześnie luksusowa. Wszędzie jest dużo betonu i cegły, które podkreślają dawny surowy wystrój fortu. Ocieplają je drewno, nastrojowe oświetlenie, dywany. Niektóre betonowe podłogi są oryginalne. Pamiętają czasy, gdy stąpali po nich żołnierze. Z dawnego wystroju zachowały się także głazy oraz ceglane mury, które umacniały fundamenty i ściany fortyfikacji.

Budynki łączy współcześnie wykonany podziemny tunel, który przypomina korytarz w betonowym schronie. W piwnicy czeka basen kąpielowy z wodą podświetlaną w kolorze jadeitu. Pływanie tutaj jest wyjątkowym przeżyciem. Ma się wrażenie, że to podziemny zbiornik w tajnej wojskowej twierdzy. Usytuowany jest tak, aby mogli z niego korzystać i domownicy, i goście.

Piękna rezydencja w Szampanii – harmonia klasyki i nowoczesności

Kuchnia na pierwszym planie

Właścicielom bardzo zależało, aby kuchnia była przestrzenią wspólną nie tylko dla nich. Tutaj serwują gościom aromatyczną kawę oraz własnoręcznie przygotowane dania, m.in. z jajkami od kur mieszkających w bunkrze, a także miód z pasieki w ogrodzie. Marzyli, aby pomieszczenie było eleganckie, nowoczesne, pasujące do militarnej historii rezydencji. Dlatego zdecydowali się na stalowe meble kuchenne duńskiej marki Vipp w czarnym kolorze. Z Vipp pochodzą także m.in. lampy, bateria, naczynia, kosz na śmieci – właściciele dokupują je sukcesywnie, gdyż marka stała się ich ulubioną. Wprowadzili je także do łazienek, w tym kultowe kosze na śmieci. Uważają, że prosty, nowoczesny design marki Vipp doskonale podkreśla historyczny charakter rezydencji.

Centrum kuchni zajęła betonowa wyspa, której kolorystykę dopasowano do zabytkowej podłogi. Sprawia wrażenie, jakby stała tutaj od zawsze. Pod jej blatem, od strony kuchni, ukryte są m.in. półki na naczynia oraz zmywarka. Pijąc kawę czy jedząc śniadanie, można podziwiać sielski krajobraz za oknami. W ogrodzie stale pasie się stadko owiec (nie trzeba używać kosiarki). Na horyzoncie widać morskie nadbrzeże i rezerwat przyrody. Spokój i cisza. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś były tutaj linie frontu. Dziś historia jest pisana od nowa.

Projekt modernizacji: Govaert&Vanhoutte Architects, www.govaert‑vanhoutte.be
Projekt kuchni i zdjęcia: Vipp, www.vipp.com

O pracowni Govaert&Vanhoutte Architects
www.govaert‑vanhoutte.be
Studio Govaert&Vanhoutte Architects prowadzą Damiaan Vanhoutte oraz Benny Govaert. Pracownię tworzy zespół architektów. Studio specjalizuje się w projektach nowoczesnych, zarówno dla klientów prywatnych, jak i firm. Wielokrotnie były one nagradzane w międzynarodowych konkursach, m.in. IDA Awards Los Angeles (USA), Architizer A+ Awards (USA), Winner award Civic Trust Awards (Wielka Brytania), Febe Awards (Belgia), Iconic Awards (Niemcy).