Większość osób podejmując decyzje zakupowe płynie z nurtem. Wybierają więc to, co akurat jest modne i lansowane przez media, a zarazem bezpieczne. Dotyczy to także projektowania wnętrz. Nie każdy ma odwagę, aby podążać w przeciwnym kierunku, ponieważ trzeba do tego stanowczości, pewności siebie i niezachwianej ufności we własny gust. Wspomnianych cech z pewnością nie zabrakło parze przedsiębiorców z okolic Ostrołęki. Do swojej nowej rezydencji wybrali stylizowane, ręcznie wykonane neobarokowe schody.

Piorunujące wrażenie

Schody miały być częścią reprezentacyjnego holu, a więc inwestorzy założyli, że muszą robić wrażenie już od progu. Ambitne zadanie powierzyli firmie Trąbczyński, specjalizującej się w projektowaniu i tworzeniu luksusowych schodów na indywidualne zamówienie. Blisko 40‑letnie doświadczenie pozwoliło stworzyć projekt, który wręcz onieśmiela. Koncepcja została opracowana przez Tomasza Czajkowskiego i wspólnie z ekspertami firmy Trąbczyński doprowadzona do fazy wykonawczej.

Schody mają samonośną, spiralną konstrukcję, wykonaną z drewna dębowego. Właściciele pragnęli, by płynnie wkomponowały się w aranżację jasnego holu, dlatego zostały częściowo pomalowane na biało, z widoczną strukturą pędzla. Na przekór panującym trendom, całość przybrała niezwykle dekoracyjną formę. Kompozycję giętej balustrady oparto na powtarzającym się na całej długości roślinnym motywie, przywodzącym na myśl koronkę. Podobny wzór zdobi szyby drzwi prowadzących do pokojów na piętrze. Na tym poziomie balustradę wzbogaca dodatkowy element w postaci dekoracji z wyrytymi złotymi inicjałami. Aby wprowadzić nieco dynamiki i ożywić przestrzeń, stopnie i podstopnie oraz poręcze zyskały kontrastujące ciemne wybarwienie. Policzki schodów zdobią bogate profile, które przechodzą na obróbki stropowe. Stylizowane słupy zwieńczono marmurowymi detalami. Od spodu konstrukcję wykończono płycinową zabudową.

Warto przeczytać też: Polscy rzemieślnicy, światowe projekty

Neobarokowe schody i dzieło ludzkich rąk

– Te schody były wyjątkowo pracochłonne – przyznaje Mikołaj Trąbczyński, współwłaściciel firmy. – Same prace rzeźbiarskie przy balustradzie, liczącej ponad 30 metrów, trwały blisko 9 miesięcy. Włożony w realizację wysiłek pozwolił jednak uzyskać efekt dopracowany w każdym calu. Myślę, że widać to gołym okiem – dodaje z dumą.

Zachwytu nie ukrywają też właściciele rezydencji. Schody, zgodnie z ich oczekiwaniami, stały się integralnym elementem strefy wejściowej. Płynnie komponują się ze ścianami i podłogami, wyłożonymi płytami o wyrazistym wzorze. Spiralna konstrukcja i ażurowa balustrada pozwoliły uniknąć efektu przesytu, a utrzymanie wnętrza w jasnej tonacji sprawiło, że po wejściu czuć przestrzeń. Mimo dość masywnej konstrukcji, schody nie przytłaczają aranżacji, a wręcz przeciwnie, prezentują się lekko, jak w dama w tańcu. Gospodarze chętnie prezentują je gościom. Reakcje rodziny i znajomych utwierdzają ich w przekonaniu, że warto było iść pod prąd.

PROJEKT: TOMASZ CZAJKOWSKI I FIRMA TRĄBCZYŃSKI, WWW.TRABCZYNSKI.COM

Przeczytaj także: Nowoczesne schody – sukces polskich rzemieślników w Dubaju