Park Narodowy Bako założono w 1957 roku. Jest on najstarszym, a zarazem najmniejszym parkiem narodowym w malezyjskim stanie Sarawak na wyspie Borneo. Da się do niego dotrzeć jedynie drogą wodną. Zanim jednak podróżnicy staną w bramach parku, muszą pokonać kilkunastogodzinną podróż z Europy do Azji Południowo‑Wschodniej, a później znaleźć połączenie lotnicze do miasta Kuching. Stamtąd trzeba następnie odbyć 40‑minutową podróż autobusem do Kampung Bako, a dalej jeszcze 20-30 minut łodzią. W odległości 100 metrów od przystani w Telok Assamie znajduje się siedziba dyrekcji parku. Tu zwiedzający mają do wyboru kilkanaście różnych tras – od najkrótszych i najmniej wymagających, aż po całodniowe wędrówki, w czasie których można zobaczyć unikatowe zakątki Borneo. Jest okazja, aby podziwiać 25 różnych typów wegetacji w 7 ekosystemach.

Bako wybrały na swój dom makaki, lutungi, warany, wiewiórki, świnie brodate, wydry, lotokoty, pangoliny, kanczyle, wyraki, kukangi, łaskuny palmowe oraz wiele gatunków nietoperzy. Gnieżdżą się tu dziesiątki różnych ptaków, w tym majestatyczne dzioborożce. Fascynującą florę tworzą namorzyny, figowce, mięsożerne dzbaneczniki i liczne paprocie. Jednak głównym magnesem przyciągającym podróżników do parku jest grupa 150 zagrożonych wyginięciem nosaczy sundajskich. Nosacze sundajskie można spotkać tylko na wyspie Borneo.

Życie w pobliżu morza

Nosacze sundajskie to jedne z najbardziej wyspecjalizowanych i charakterystycznych gatunków zwierząt. Zamieszkują teren Borneo i spotkać je można we wszystkich trzech krajach dzielących tę tropikalną wyspę, czyli w Indonezji, Malezji i Brunei. W Parku Narodowym Bako można je zobaczyć siedzące na drzewach tuż przy plaży lub obok budynku dyrekcji. Zasiedlają wilgotne lasy rzeczne, bagienne i namorzynowe. Sporadycznie występują także na plantacjach kauczuku, zlokalizowanych w pobliżu rzek. W związku ze swoją preferencją żywieniową nosacze nie zamieszkują głębi lądu. Ich główne skupiska znajdują się na wybrzeżu morskim oraz przy ujściach rzek.

To duże małpy. Długość ciała samców może przekroczyć 70 cm przy masie dochodzącej do 22 kg. Samice są mniejsze. Mierzą ponad 60 cm przy maksymalnej masie ciała 12 kg. Zwierzęta mają długie ramiona oraz nogi, a także długie dłonie i stopy, które pomagają im w poruszaniu. Przemieszczają się czworonożnie, ale wykonują też skoki między drzewami. Cechą charakterystyczną nosaczy jest gruby i umięśniony ogon, którego długość nierzadko przekracza 70 cm. Służy on jako swego rodzaju ster i narząd balansowy podczas długich skoków z drzewa na drzewo, nierzadko ponad korytami rzek. Dorosłe osobniki, w związku z rozbudowanym układem trawiennym, mają duże, okrągłe brzuchy. Ubarwienie obu płci jest jednakowe: złocisto‑płowe z szarymi kończynami i jasnym podbrzuszem oraz ogonem.

Noworodek nosacza kompletnie nie przypomina dorosłych osobników. Ma ciemne futro, okrągłą czarną głowę, duże czarne oczy z kremową obwódką, jasnokremowe uszy oraz jasną wargę dolną. Najbardziej charakterystyczna jest skóra twarzy o niebieskim zabarwieniu. Lekko zadarty nos pozostaje czarny. Od dziesiątego tygodnia życia pyszczek młodego robi się coraz mniej niebieski, jaśnieje i upodabnia się do osobników dorosłych. Brzuchy młodych, które piją mleko, są płaskie. W miarę dorastania i częstszego zjadania liści układ pokarmowy nosaczy rozrasta się, a brzuch powiększa.

Gigantyczny nochal

Najbardziej charakterystyczną cechą nosaczy jest ich wydatny nos. Samice i młode osobniki mają krótkie zadarte nosy, dorosłe samce mogą się pochwalić ogórkowatymi, zwisającymi i szerokimi pośrodku nosami. Ich długość może wynieść nawet 10 cm. Dawniej przedstawiano na ten temat wiele teorii. Uważano np. że narząd służy małpom do oddychania pod wodą albo że dzięki niemu ich głos jest donośniejszy. Inna teoria mówiła, że rozbudowany nos stanowi swego rodzaju organ termoregulacyjny oddający nadmiar ciepła w równikowym klimacie. Najbliższa prawdzie jest jednak koncepcja, zgodnie z którą długi nos u samców nosacza jest cechą płciową faworyzowaną przez samice. Samiec z wielkim nosem jest po prostu piękny. Prawdą jest także fakt, że nos służy nosaczom jak rezonans podczas nawoływań oraz zmienia odgłosy wydawane przez zwierzęta. Tym samym dźwięki emitowane przez dojrzałe samce różnią się od głosów samic lub ich młodych. Przy każdym dłuższym i mocniejszym dźwięku nos samca prostuje się niczym dmuchany balon.

Wegetariańska dieta

Nosacze są ofiarami swojej wyjątkowej strategii przetrwania. Jako jedyne małpy na świecie oraz jedne z nielicznych zwierząt są w stanie żywić się niemal wyłącznie liśćmi namorzynów (słonorośli). Zdarza się, że zjadają liście innych drzew, takich jak goździkowce, a także owoce, nasiona, kwiaty czy – bardzo rzadko – małe zwierzęta. Z uwagi na rozbudowany i tym samym niezwykle sprawny układ pokarmowy, małpy wolą spożywać niedojrzałe owoce. Te dojrzałe zawierają bowiem dużo cukrów prostych lub dwucukrów, które mogłyby być szybko strawione, a resztki zbyt późno wydalone. Spowodowałoby powstanie ogromnej ilości gazów, a w konsekwencji mogłoby nawet doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Liście drzew natomiast trawi się bardzo długo.

Namorzyny – ulubiony smakołyk

Namorzyny, czyli główne pożywienie małp, należą do formacji roślinnej zrzeszającej szereg gatunków, które przystosowały się do pobierania słonej wody morskiej. Większość z nich w sprytny sposób pozbywa się nadmiaru soli, wydzielając ją w postaci kryształków na grubych i twardych liściach. Namorzyny porastają brzegi tropikalnych mórz tworząc swego rodzaju gęstą dżunglę, w której żyć mogą jedynie niewielkie zwierzęta. Tym samym w zaroślach namorzynowych nie spotka się ani większych ssaków roślinożernych, ani tym bardziej drapieżników. Właśnie w tej plątaninie gałęzi i poskręcanych korzeni żyją nosacze sundajskie. Liście namorzynów nie mają wielu amatorów z uwagi na sporą zawartość soli i gorzki smak. Poza tym są twarde i skórzaste. Nosacze jednak idealnie przystosowały się do ich zjadania. Posiadają szerokie zęby, które nadają się do rozcierania pokarmu roślinnego. Wybierają zazwyczaj młode liście i pędy, które są dość delikatne i zawierają mniej soli.

Coraz mniej słonorośli

Pokarm, który spożywają nosacze nie jest szczególnie wartościowy, dlatego małpy muszą go zjeść sporo, aby pozyskać odpowiednią ilość energii. Tu z pomocą przychodzą miliardy bakterii, które bytują w ich wielkich, rozbudowanych, trójkomorowych żołądkach. Mikroorganizmy, podobnie jak te występujące w żołądkach przeżuwaczy, wstępnie rozkładają wielocukry zawarte w liściach, które przesuwane są w formie prostszej do dalszych części żołądka. Wcześniej jednak małpy dodatkowo odkrztuszają i przeżuwają pokarm, aby umożliwić wydajniejsze trawienie. W dalszej części układu pokarmowego nadtrawione rośliny wraz z bakteriami traktowane są kwasami żołądkowymi, a uzyskane substancje odżywcze są wchłaniane w jelitach. W całym procesie trawienia i rozkładu wyzwala się bardzo dużo gazów. Dlatego nosacze mają często wzdęte brzuchy, z których co pewien czas przez odbyt upuszczają nadmiar gazów.

Niestety, światowa powierzchnia zarośli namorzynowych kurczy się w zastraszającym tempie, a wraz z nią zanikają gatunki, dla których słonorośla są jedynym miejscem do życia. W związku z tym nosacze sundajskie należą do jednych z najrzadszych małp świata i spotkać je można tylko w niektórych częściach Borneo. Ponadto, w związku ze swoimi preferencjami żywieniowymi, gatunek ten niezmiernie rzadko utrzymywany jest w ogrodach zoologicznych. Pierwszy młody nosacz sprowadzony do zoo w Londynie w 1902 roku padł już po dwóch miesiącach. Zlokalizowane w krajach o chłodnym klimacie placówki nie są w stanie zapewnić zwierzętom odpowiedniej ilości i jakości pożywienia. Tym samym próby rozmnażania małp w warunkach sztucznych poza Indonezją, Malezją i Singapurem należą do rzadkości. Pierwszy nosacz w niewoli urodził się w indonezyjskim zoo w Surabaya w 1963 roku. Aktualnie duże sukcesy hodowlane poza Azją Południowo‑Wschodnią odnosi ogród zoologiczny w San Diego w USA.

Spokojne życie w koronach drzew

Na dorosłe nosacze sundajskie może polować jedynie rzadko występująca w naturze pantera mglista oraz – w skrajnych przypadkach – bardzo duże węże dusiciele, nieliczne ptaki drapieżne i krokodyle. Małpy budzą się późno, około dziewiątej rano. Nie muszą zrywać się wcześniej, aby udać się na żerowiska. Liście w zasadzie są wszędzie. Po leniwym poranku schodzą z wysokich drzew, gromadzą w dość luźne grupy, przemieszczają w kierunku lasów namorzynowych i zaczynają żerować. W związku z tym, że nosacze odżywiają się tuż obok miejsc, w których śpią, nie muszą wiele wędrować. Lasy namorzynowe dostarczają im w zasadzie 100% pożywienia, dlatego dłuższe spacery należą u tych małp do rzadkości.

Makaki jawajskie żyjące na Borneo penetrują brzegi morza w poszukiwaniu krabów.
Makaki jawajskie żyjące na Borneo penetrują brzegi morza w poszukiwaniu krabów.

Zdarza się jednak, że podczas odpływu, gdy dno morskie w dużej części się odkrywa, nosacze schodzą z bezpiecznych drzew i penetrują nowo powstałe plaże. Znajdują tam smakołyki w postaci krabów i innych bezkręgowców, a także uwięzionych w kałużach małych ryb. Pokarm pochodzenia zwierzęcego jest dla nich jedynie uzupełnieniem diety, dlatego też nie przy każdym odpływie zwierzęta schodzą z drzew. Gdy woda zaczyna przybierać, nosacze cofają się do lasów namorzynowych. Woda nie jest im straszna, gdyż jako nieliczne spośród małp potrafią dobrze pływać, pokonując dystans przekraczający 20 metrów. Pływając nie wykonują gwałtownych ruchów, ponieważ każdy plusk może sprowadzić niebezpieczeństwo pod postacią krokodyli, które powszechnie występują w ujściach większych borneańskich rzek. Małpy umieją także nurkować pozostając pod wodą do 30 sekund. Dodatkowo drugi i trzeci palec ich tylnych kończyn spina błona, która ułatwia pływanie i brodzenie w błocie oraz na grząskich bagnach namorzynów.

Leniwie i bezstresowo

W związku z faktem, że zwierzęta nie muszą martwić się o pożywienie, a samo jedzenie liści zabiera im dużo czasu, prowadzą leniwy i bezstresowy tryb życia. Nosacze sundajskie żyją w grupach rodzinnych liczących od kilku do trzydziestu osobników. Stada złożone są z dominującego samca, jednej lub kilku samic, ich młodych i osobników młodocianych. Spotyka się także grupy kilku, zazwyczaj bardzo młodych, samców. Rodziny nosaczy nie toczą spektakularnych walk o terytoria z innymi grupami, spory załatwiają zazwyczaj polubownie. W końcu pożywienie i woda są wszędzie.

Zdarza się, że terytoria poszczególnych grup częściowo się nakładają, co może prowadzić do przejścia niektórych osobników i tym samym sprzyja wymianie genów. Roszady dotyczą głównie samic, które liczą, że w nowej rodzinie podniosą swój status, zdobędą więcej pożywienia lub zapewnią lepszą ochronę młodym. Czasami, na okres żerowania, małe grupy łączą się z innymi rodzinami tworząc większe zbiorowiska, liczące nawet 60 osobników. Pod wieczór każdy wraca do swojej rodziny.

Nosacze sundajskie i ich język

Gdy małpy są zdenerwowane, ich twarz przybiera czerwony kolor. Kiedy chcą odstraszać przeciwnika, eksponują wydatne zęby, trąbią, ryczą i warczą. Dodatkowo, w momencie podniecenia czy zdenerwowania, skaczą po gałęziach, szarpią je lub stają na tylnych kończynach. Samce potrafią także ukazywać swoją siłę i dominację eksponując nabrzmiałego penisa. U nosaczy obserwuje się bogatą wokalizację i gestykulację, co można nawet utożsamiać z językiem. Dominujący samiec co pewien czas wydaje dźwięk przypominający trąbienie. W ten sposób oznajmia, że terytorium należy do jego grupy. Jak łatwo się domyślić, do wokalizy wykorzystuje wydatny nos.

Inny dźwięk, emitowany zarówno przez samce, jak i samice, skierowany jest do młodych i przypomina klakson samochodu. Jest łagodny, delikatny i działa uspokajająco na młode oraz dorosłe osobniki. Samice, niemowlęta oraz osobniki młodociane w chwili zagrożenia lub zdenerwowania wysyłają specyficzne sygnały dźwiękowe, których nie potrafią emitować dorosłe samce. Głosy te charakteryzują osobniki słabe, które potrzebują pomocy. Na ten rodzaj dźwięków momentalnie reaguje samiec – obrońca grupy oraz inne osobniki dorosłe. Życie społeczne nosaczy jest dość rozbudowane, dlatego każdy osobnik ma swoją pozycję w grupie. Wśród małp odnotowuje się także zachowania seksualne, które niekoniecznie muszą prowadzić do reprodukcji.

Radosław Kożuszek

Przeczytaj również: Warany z Komodo. Zobaczyć smoka