Funkcjonalność fortyfikacji miejskich przestała mieć znaczenie, gdy wynaleziono armaty, czołgi oraz samoloty. Z tego względu od początku XIX w. w wielu europejskich miastach zaczęto demontować stare mury i bramy miejskie, tłumacząc to ich niezagospodarowaniem i ograniczeniem przestrzeni miejskiej. W taki sposób murów pozbył się Kraków, zaś na ich miejscu powstał okalający Stare Miasto zieleniec zwany Plantami. W wielu przypadkach mury zaczęły być naturalnie wykorzystywane jako część ściany budynków mieszkalnych. Pozostałości dawnych fortyfikacji, które dzisiaj służą mieszkańcom jako elementy ich domostw, można oglądać np. w Toruniu na ul. Podmurnej.

Tereny dawnych fos miejskich w wielu przypadkach osuszono i urządzono w nich miejsca służące wypoczynkowi i rekreacji. Dla przykładu tam, gdzie kiedyś znajdowała się fosa miejska w Chojnicach, obecnie są park, plac zabaw i amfiteatr. W Toruniu natomiast powstało boisko. Dawną fosę miejską we Wrocławiu co prawda nadal wypełnia woda, lecz miejsce to wraz z okalającymi nasadzeniami drzew i krzewów stanowi dziś śródmiejski park spacerowy.

Problem zaczęły stanowić jednak tereny dawnych wojskowych koszar i cytadeli. Początkowo wykorzystywała je armia, jednak z biegiem czasu, gdy system obrony stawał się coraz bardziej nowoczesny, stare budynki cytadeli nie mogły być dostosowywane do nowych wymagań. Koszary zatem przeniesiono, a dawne, opuszczone cytadele zostawiono same sobie. W większości przypadków tereny te naturalnie zarosły drzewami i krzewami, stając się tym samym swego rodzaju miejskimi parkami. Idealnymi przykładami dawnych terenów wojskowych zamienionych na parki miejskie są słynna poznańska Cytadela oraz Park Fosa i Stoki Cytadeli w Warszawie. Podobnie rzecz się ma w Helsinkach, gdzie na jednej z wysp znajdowała się wojskowa cytadela o nazwie Suomenlinna. Dziś dawny teren wojskowy zmieniono w park miejski – znajdują się tu place zabaw, pola piknikowe, boisko oraz kawiarnie i restauracje.

Fortyfikacje Vaubana

Wspaniałym przykładem dawnych cytadeli w Europie są tzw. Fortyfikacje Vaubana. System tych unikatowych koszar wojskowych, połączonych z zamkami obronnymi w 2008 roku wpisano na listę UNESCO. Fortyfikacje składają się z dwunastu grup warownych, umiejscowionych wzdłuż zachodnich, północnych i wschodnich granic Francji. Wszystkie warownie zaprojektował, na przełomie XVII i XVIII w. dla króla Ludwika XIV, Sebastian Vauban, francuski inżynier wojskowy.

Jedną z najwspanialszych fortec Vaubana jest ta znajdująca się w mieście Besançon, leżącym w regionie Burgundia‑Franche‑Comté. Cytadela zajmuje aż 11 hektarów i dzieli się na kilka części. Najwyżej położone są koszary i budynki dowództwa wraz z dziedzińcami. Otaczają je pierwszy mur obronny, wieże strażnicze, a następnie wysoki drugi mur, gdzie również znajdują się wieże strażnicze, bramy wjazdowe, a także fosa. Cytadela zajmuje teren całego wzgórza zwanego górą Saint‑Étienne i dawniej łączyła się jeszcze z murem, który otaczał zlokalizowane u dołu miasto. Wzgórze z cytadelą oraz część miasta znajdują się w zakolu rzeki Doubs, która również w dawnych czasach zabezpieczała przed najazdami.

Mury miejskie, zaprojektowane przez Vaubana, dawniej chroniły dzielnicę La Boucle. Wyposażono je w sześć bastionowych wież: Notre‑Dame, Chamars, Marais, Cordelierów, Bregille i Rivotte. Po śmierci projektanta fortyfikacje wielokrotnie przebudowywano i rozbudowywano, czyniąc z miasta prawdziwą fortecę. Niestety, wysokie mury obronne, fosy, koryto rzeki, bramy i wieże strażnicze znacznie utrudniały rozwój Besançon, dlatego wnętrze miasta charakteryzowała zwarta i bardzo ciasna zabudowa, praktycznie pozbawiona zieleni.

Warto zajrzeć również tutaj: Dom w dawnych bunkrach. Ciekawy pomysł z Belgii

Ogrody w cytadeli

W związku z utratą znaczenia obwarowań miejskich w Besançon, tak jak i w wielu innych miastach Europy, zaczęto rozbierać dawne umocnienia chroniące mieszkańców. Dzięki temu tkanka miejska mogła naturalnie rozlać się na tereny do niedawna położone poza jej obrębem i uważane za gorsze. Miasto momentalnie się rozrastało, zaś rodziny zamieszkujące ściśnięte śródmieście zaczęły poszukiwać działek budowlanych na nowych terenach. Wiele miejsc, gdzie wcześniej znajdowały się rowy lub fosy, pozostawiono niezabudowane z uwagi na grząski i niepewny grunt. Nie stawiano też domów w najbliższym otoczeniu rzeki, która wiosną lubiła wylewać i tworzyła obszary bagienne.

Tereny te powoli naturalnie zarosły roślinnością, tworząc coś na kształt długich, śródmiejskich parków. W późniejszych czasach na dziko porośniętych obszarach wytyczono parki i ogrody, które podziwiać można do dzisiaj. Unikatem Besançon jest fakt, że prawie wszystkie śródmiejskie zieleńce, łącznie z górującą nad miastem cytadelą, pełniły dawniej funkcje obronne. Z tego względu Besançon nazywa się dość często „warownym ogrodem”.

Na zachód od Starego Miasta, na lewym brzegu rzeki Doubs znajdują się Jardins de la Gare‑d’Eau. Dawniej był tu mały port rzeczny, który szybko wyszedł z użycia po otwarciu tunelu kanałowego pod cytadelą. Z kolei na terenie dawnych bagien nadrzecznych, które służyły jako ochrona miasta przed wrogimi wojskami, znajduje się ogród zwany Champ de Mars (Pole Marsowe). Jego teren wytyczono już w 1739 roku. Usytuowano tu kawiarnię, łaźnie publiczne, wolierę ptaków egzotycznych, wodospady, a także mały ogród botaniczny. W dużej mierze przestrzeń tę przekształcono w XIX w. i dziś stanowi trakt spacerowy bez większych atrakcji. Jedynymi zachowanymi elementami dawnej promenady są dwie wartownie, kilka platanów oraz kamienne wazy rzeźbiarza Jeana‑Baptiste’a Boutry’ego.

Ogrody w cytadeli jak przestrzeń dla zmysłów

Na północ od historycznej dzielnicy Battant, na prawym brzegu rzeki Doubs utworzono w połowie XIX w. promenadę Glacis (na dawnych terenach zalewowych) oraz położony wyżej Parc des Glacis. Niedaleko zlokalizowany jest Jardin des Sens et des Senteurs (Ogród Zmysłów i Zapachów), otwarty w 1987 roku. Zaprojektowano go głównie z myślą o osobach niedowidzących. Posadzono tu liczne gatunki roślin o określonych cechach sensorycznych (zapach, dotyk), m.in. wiele odmian pachnących róż, lilii czy lilaków.

Bezpośrednio na południe, na terenie dawnych umocnień znajduje się promenada Micaud. Posadzono na niej ponad czterysta drzew, w tym magnolie i buki. Jest tu także staw oraz stała wystawa rzeźb. Nie sposób pominąć ogrodu botanicznego, który – jako placówka należąca do miejscowego uniwersytetu – wielokrotnie zmieniał lokalizację. Pierwszy ogród botaniczny w Besançon powstał w 1580 roku. Aktualnie można w nim podziwiać kilkaset gatunków i odmian roślin, które posadzone są w określonych działach. Najciekawszymi kwaterami są te odzwierciedlające naturalne formacje roślinne różnych regionów Francji. Można tu znaleźć ogród śródziemnomorski, alpejski, wydm nadmorskich, a także zgrupowania roślin pochodzących z Alzacji czy regionu Burgundii‑Franche‑Comté.

Najwyższe piętra

Wyjątkowo prezentują się także zieleńce utworzone na najwyższych piętrach cytadeli. Wśród dawnych wież strażniczych i murów wiją się liczne rośliny pnące, zaś dawne fosy obsadzono roślinnością cieniolubną. Na najwyższych piętrach cytadeli wytyczono trawniki, pola piknikowe oraz niewielkie zagajniki, w których posadzono głównie sosny. Na terenie koszar zlokalizowano fontanny i oczka wodne, zamieszkane przez ryby oraz krajowe płazy i gady. W dawnych budynkach koszar utworzono sale wystawiennicze, muzea, akwarium oraz nukturnoramę. Jest to budynek, w którym odwrócono cykl dobowy. Gdy na zewnątrz jest dzień, w środku panują warunki nocne. W znikomym świetle imitującym blask księżyca zwiedzający mogą obserwować zwierzęta, których aktywność życiowa przypada po zmroku. W fosach i na murach obronnych tylnej części cytadeli ulokowano niewielki ogród zoologiczny.

Klatki, woliery i wybiegi w naturalny sposób wkomponowano w zabytkowe budowle, ale utrzymywanie dzikich zwierząt w suchych fosach nie jest niczym nowym. Robiono tak już w średniowiecznej Europie. W późniejszych czasach królowie czy książęta tworzyli zwierzyńce w parkach otaczających pałac czy zamek. Oczywiście do utrzymywania dużych lub drapieżnych zwierząt wykorzystywali także głębokie suche fosy, które cały czas pełniły swoje funkcje obronne. Dla przykładu do dnia dzisiejszego w dawnej cytadeli zwanej Kalemegdan funkcjonuje ogród zoologiczny w Belgradzie.

Przeczytaj również: Bajkowe miasta ogrody Alzacji

Radosław Kożuszek