Królestwo Jordanii położone jest na Bliskim Wschodzie. Bezpośrednie połączenia z Polski do Ammanu – stolicy Jordanii – oferowane są np. z lotniska w podwarszawskim Modlinie. Przed wyjazdem praktycznym rozwiązaniem jest zakup tzw. Jordan Pass, czyli wizy i biletów wstępu w jednym. Podróżując w grupie kilkuosobowej warto wynająć samochód lub mikrobus z kierowcą, który zawiezie nas do wszystkich atrakcji. Hotel, położony w środkowej części kraju, posłuży z kolei jako dogodna baza wypadowa. W tradycyjnych, jordańskich hotelach codziennie serwowane jest bogate śniadanie: arabski chleb typu pita, wędliny, sery, grzanki, jaja, ciasta, oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia oraz aromatyczna przyprawa zatar, służąca do posypywania pieczywa.

Miejscowe kolacje składają się natomiast z zupy lub sałatek warzywnych i makaronowych oraz mięs (kurczaki, wołowina) serwowanych na ryżu. Podczas dużych, jordańskich imprez tradycją jest spożywanie mansaf. To danie składa się z pieczonego mięsa kurczaka lub wołowiny, sosów oraz z kilku rodzajów ryżu, przygotowywanych w odmienny sposób. Na wierzchu mansaf posypuje się prażonymi, gorącymi orzeszkami ziemnymi. Na deser serwowana jest kinafa, czyli cienki placek z gorącym, słodkim, roztopionym twarogiem, posypany prażonymi pistacjami i polany syropem cukrowym z wodą różaną. Będąc w centrum miasta warto natomiast zjeść falafele, czyli niewielkie smażone kulki lub kotleciki z ciecierzycy z przyprawami, umieszczone w chlebie typu pita.

Antyczne cywilizacje

Tuż po przylocie warto udać się do Ammanu, by zobaczyć pozostałości budowli z czasów rzymskich. W centrum miasta znajdują się zachowane kolumnady, odeon i odbudowany amfiteatr. Z kolei na górującej nad miastem cytadeli warto zwiedzić pałac Umajjadów, ruiny bizantyńskich kościołów oraz świątynię Herkulesa. Najwspanialszym, antycznym miastem Bliskiego Wschodu jest Petra znajdująca się w południowej części Jordanii. Petrę założyli Nabatejczycy, którzy trudnili się handlem, a miasto znajdowało się na dawnych szlakach karawan.

Do Petry wiodą dwie ukryte drogi, z czego jedna prowadzi przez bardzo wąski wąwóz Siq. Miejscowi twierdzą, że może tamtędy przejechać jedynie człowiek na wielbłądzie. Pierwszą widoczną budowlą jest wykuta w skale świątynia zwana skarbcem. To przed nią nagrywano sceny do słynnego filmu przygodowego „Indiana Jones i ostatnia krucjata”. Przechodząc dalej podziwiać można gigantycznych rozmiarów groby rodziny królewskiej, które – jak większość budowli Petry – zostały wykute na zboczach skał. Godne uwagi są także: amfiteatr, ulica z domami mieszkalnymi, brukowana droga, gigantyczne świątynie oraz położona na wzgórzu świątynia zwana klasztorem.

Innym wartym odwiedzenia antycznym miastem jest Dżerasz znajdujący się w północnej części kraju. Są tu doskonale zachowane ruiny pamiętające najprawdopodobniej czasy Aleksandra Wielkiego. Można podziwiać teatry rzymskie, hipodrom, świątynię Zeusa i Artemidy, bramy wjazdowe, forum i liczne kolumnady. Ciekawostką jest, że na bazie niektórych antycznych świątyń wyznawcy wczesnego chrześcijaństwa wybudowali pierwsze w okolicy kościoły, których ruiny przetrwały do dzisiaj. W centrum antycznego miasta znajduje się eliptyczny plac otoczony kolumnadą nad którym góruje ogromnych rozmiarów świątynia Zeusa.

Następnym starożytnym miastem Jordanii jest położona u podnóża Wzgórz Golan Gadara, zwana dziś Umm Qais. Miasto powstało w 333 roku p.n.e. jako ważna osada handlowa. To też miejsce związane z Chrystusem, gdyż według Ewangelii św. Mateusza w tym właśnie mieście Jezus wypędził z opętanych mężczyzn legion demonów. Złe duchy wstąpiły w świnie i stadnie ruszyły w kierunku pobliskiego Jeziora Tyberiadzkiego, gdzie utonęły. W VIII wieku trzęsienia ziemi doprowadziły starożytną Gadarę do ruin. Dzięki pracy archeologów, dziś na terenie dawnego miasta można podziwiać odkrytą drogę główną, cmentarz, kolumnadę, amfiteatr, kilka świątyń oraz hipodrom. W podziemiach jednej ze świątyń można zobaczyć wielką komorę grobową z kamiennymi sarkofagami. Zamykana jest kilkutonowymi kamiennymi drzwiami, które cały czas można swobodnie rozchylać.

Tuż obok Gadary znajdują się ruiny innego starożytnego miasta – Pelli. Osada była zamieszkiwana już 5 tysięcy lat przed Chrystusem. Największy rozkwit miał jednak miejsce za czasów greckich i rzymskich oraz w czasach bizantyjskich, a konkretnie w 451 roku, kiedy to Pella miała swojego biskupa. Miasto zamieszkiwało wówczas około 25 tysięcy ludzi. Aktualnie Pella zachowana jest w stanie trwałej ruiny, a na jej terenie zobaczyć można: pozostałości rzymskich bram wjazdowych, świątyń i łaźni, odeon, czyli mały teatr służący przedstawieniom muzycznym, świątynię kananejską, a także bizantyjski kościół oraz fort.

Królestwo przyrody

Mimo pustynnego charakteru, Jordania może poszczycić się wieloma cennymi przyrodniczo obszarami. Największą naturalną atrakcją turystyczną kraju jest oczywiście Morze Martwe. Właściwie to wielkie, bardzo słone jezioro, które z roku na rok zmniejsza swoją powierzchnię. Wystarczy zbliżyć się do jego brzegu, aby móc zobaczyć oryginalne śnieżnobiałe formacje skalne, kontrastujące z turkusową wodą. Oczywiście będąc nad morzem należy skorzystać z możliwości kąpieli w tym niesamowitym zbiorniku. W związku z wysokim zasoleniem możliwe jest swobodne unoszenie się na tafli wody. Można natrzeć się także czarnym, słonym błotem pełnym mikroelementów, które działają odżywczo na skórę.

Prosto ze słonej plaży Morza Martwego warto pojechać do pobliskich wodospadów Ma’in. Wodospady w środku pustynnego kraju to niecodzienny widok. Ciekawostką jest fakt, że woda z różnych wodospadów ma odmienną temperaturę (od 10 do 60°C) oraz różni się składem chemicznym.

Niekwestionowaną atrakcją podczas podróży do Jordanii jest wizyta w rezerwacie przyrody Szaumari, w którym utrzymuje się piękne białe antylopy zwane oryksami arabskimi. Te zagrożone wyginięciem zwierzęta w dawnych czasach pospolicie występowały na całym obszarze Arabii. Niestety, polowania, powstawanie nowych miast, osuszanie terenu, a także budowanie dróg i autostrad doprowadziły do tego, że antylopy można oglądać jedynie w kilku rezerwatach. Na terenie rezerwatu poruszamy się wyłącznie specjalnymi samochodami z przewodnikiem. Podczas zwiedzania tego wspaniałego, naturalnego pustynno stepowego terenu, oprócz oryksów, spotkać można także strusie afrykańskie, dropie oraz dzikie osły. Na koniec zwiedzania pracownicy parku zapraszają podróżników na wzgórze usytuowane w środku rezerwatu, gdzie z nastaniem zmierzchu rozpalają ognisko i przygotowują ziołową herbatę według receptury miejscowych Beduinów.

Dużym przeżyciem może okazać się możliwość odbycia wędrówki z przyrodnikiem po bagnach Al Azraq znajdujących się w samym środku pustyni. Wśród licznych sadzawek wodnych, bagien, trzcinowisk i strumyków podziwiać można wiele gatunków ptaków, takich jak ibisy, pelikany czy bawoły wodne. Ukoronowaniem przyrodniczego poznawania Jordanii na pewno jest przejażdżka po terenie pustyni Wadi Rum oraz nurkowanie wśród raf koralowych w Morzu Czerwonym nieopodal miasta Aqaba. Można tam oglądać różnokolorowe ryby, kraby, meduzy oraz ukwiały i korale. Turyści mogą stąd zobaczyć, usytuowane po przeciwnej stronie zatoki, tereny zależące do Egiptu i Izraela, a spoglądając na południe – plaże leżące już po stronie Arabii Saudyjskiej.

Miejsca biblijne

Podążając śladem Biblii warto udać się najpierw na Górę Nebo, z której Mojżesz miał podziwiać Ziemię Obiecaną. Obecnie stoi tu Sanktuarium Mojżesza z niesamowitymi mozaikami. W niedalekiej odległości nad rzeką Jordan leży przypuszczalne miejsce, gdzie św. Jan Chrzciciel ochrzcił Jezusa. Dziś znajduje się tu prawosławny kościół oraz zadaszony punkt, gdzie pielgrzymi dokonują obrzędu ponowienia chrztu. Innym miejscem związanym z Biblią są ruiny zamku króla Heroda w Macheroncie. Według podań właśnie tu został ścięty św. Jan Chrzciciel.

Z kolei tuż nad brzegiem Morza Martwego znajduje się Masyw Sodomy, w którego pobliżu najprawdopodobniej usytuowane były biblijne Sodoma i Gomora. Według tradycji biblijnej z miast nie pozostało nic, ale do dziś podziwiać można jaskinię, w której miał schronić się Lot z rodziną. Rodzina Lota była jedyną, którą – według Biblii – Bóg miał uratować od śmierci. Warunkiem przetrwania było nieoglądanie się za siebie podczas ucieczki. Żona Lota jednak nie mogła powstrzymać swojej ciekawości – spojrzała na płonące grzeszne miasta i w tym samym momencie zamieniła się w słup soli. Jeden ze skalno słonych słupów widoczny nad brzegiem Morza Martwego jest przez miejscowych nazywany Żoną Lota. Z kolei u podnóża jaskini Lota znajduje się najniżej na świecie położone muzeum, które poświęcone jest starożytnym cywilizacjom żyjącym dawniej przy zbiorniku Morza Martwego. W jednej z gablot zobaczyć można mumię, której wiek datowany jest na 4000 lat.

Podążając w głąb pustyni dociera się do kilku zamków, które dawniej służyły władcom tych ziem oraz krzyżowcom. Ogromny zamek Al- Charana pełnił kiedyś funkcje obiektu noclegowego dla kupców. Na terenie zamku zobaczyć można ogromne stajnie dla koni i wielbłądów. Tuż obok znajduje się kamienny zamek Al- Azraq oraz niewielki zamek Quseir Amra, na którego ścianach zachowały się unikatowe, bizantyjskie freski. Z kolei na wielkim, pustynnym wzgórzu położony jest zamek Al Karak, będący pozostałością po Krzyżowcach. W obiekcie znajduje się wiele komnat, korytarzy, przejść i schodów.

Zdjęcia: Radosław Kożuszek, Anna Lewczuk

Zobacz też: Duchy Mekongu – opowieść o oreczkach krótkogłowych

Radosław Kożuszek

Dr inż. Radosław Kożuszek, wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego. Podróżnik, który odwiedził ponad 70 krajów. Organizator wypraw trekkingowych, przyrodniczych i kulinarnych. Fascynat kuchni lokalnych i optymalnego odżywiania, prowadzący program kulinarny „Pieprz i kartofle” w Polskim Radiu.

FB: Podróże bez biura