Niewiele jest firm, które mogą szczycić się taką historią wystawową na włoskich targach Salone del Mobile Milano. Paged Meble debiutował na tej imprezie 70 lat temu, w roku 1954. Przez kolejne 41 edycji polska marka dawała przykład nie tylko niezwykłego dorobku, ale przede wszystkim stałego poszukiwania nowych inspiracji i wyznaczania własnych trendów wzorniczych. Wiosną tego roku, we współpracy z uzdolnioną polską projektantką Mają Ganszyniec, Paged wprowadził nową paletę kolorów. Projektantka stworzyła również projekt stoiska na włoskie święto designu.
– Polska marka Paged to połączenie klasyki i współczesności. Podczas projektowania stoiska priorytetem było znalezienie balansu dla obu tych wartości. Zależało nam na podkreśleniu ponadstuletniego doświadczenia firmy w zastosowaniu technologii gięcia drewna, a jednocześnie chcieliśmy osadzić produkty we współczesności. W Mediolanie pokazujemy nową, naturalną paletę kolorystyczną, która doskonale wpisuje się we współczesne wnętrza – mówi Maja Ganszyniec, autorka ekspozycji.
Zrównoważony rozwój
Wielokrotnie podkreślana przez firmę Paged Meble uważność w kwestii wdrażania idei zrównoważonego rozwoju w modelu produkcji znalazła przełożenie w koncepcji stoiska na Targach Salone Del Mobile. Dzięki modułowej konstrukcji, możliwości wielokrotnego wykorzystania elementów oraz zastosowaniu aluminiowych ram i tkanin, stoisko jest przykładem odpowiedzialnego podejścia do projektowania i prezentacji produktów w duchu „zero waste”. Odpowiedzialne podejście dotyczy również wykorzystywania drewna jako surowca w budowie stoiska.
– Jestem zwolenniczką stosowania drewna tam, gdzie najlepiej oddaje ono swoje piękno i funkcjonalność. Jednocześnie wyznaję zasadę, że wszędzie tam, gdzie możliwa jest rezygnacja z naturalnego surowca, powinniśmy szukać jego zamienników – podkreśla Maja Ganszyniec.
Warto przeczytać także: Polscy rzemieślnicy, światowe projekty
Nowa paleta, nowe plany
Nowa paleta wybarwień mebli z portfolio Paged Meble inspirowana jest naturalnością i ciepłymi odcieniami drewna. Wprowadza dodatkowe kolory w odcieniach bejc i emalii, dzięki którym tradycyjne materiały i wzory zyskują świeży wygląd. Współpraca z projektantami i zrównoważony rozwój są kluczowymi elementami w dalekosiężnej strategii firmy.
– W ciągu najbliższych kilku lat chcemy mocno postawić na wzmocnienie własnej marki, więc podjęliśmy współpracę z uznanymi projektantami. Efektem jest kolekcja oparta o nasze klasyczne wzory, ale w nowych odsłonach i kolorystyce. Planujemy też usprawniać spółkę operacyjnie, inwestować w innowacyjne technologie produkcji krzeseł i efektywniej przenosić wiedzę o rynku i klientach do firmy. Nie chcemy przy tym oddawać komuś innemu swojego wzornictwa, umiejętności i unikalnej technologii ręcznego gięcia drewna, którą na świecie może wykorzystywać zaledwie kilka firm – tłumaczy Michał Mróz, Prezes Zarządu Paged.
Podczas targów w Mediolanie firma Paged Meble prezentuje również nową identyfikację wizualną. Jest ona zgodna z wartościami, którymi kieruje się polska marka, czyli skupieniem na współczesności, przy jednoczesnym poszanowaniu tradycji. To również wyraz ewolucji Pagedu, który pozostając wierny swoim korzeniom, wciąż szuka nowych ścieżek rozwoju.

Klasyczne wzory w nowej odsłonie
Na targach można oglądać kolekcję mebli opartą na klasycznych wzorach w nowych, odświeżonych barwach. Obok takich projektów jak krzesło NODO Grzegorza Gancarczyka czy ICHO MIO Nikodema Szpunara, na ekspozycji są też stolik kawowy DRUM projektu Mai Ganszyniec:
– Tradycyjne, rzemieślnicze techniki pracy z drewnem to rzadkość w dzisiejszych czasach. Tym większą przyjemnością była możliwość stworzenia mebla właśnie za pomocą ludzkich rąk. W naszym projekcie chcieliśmy skupić się na charakterystycznych dla marki elementach, takich jak gięte drewno i wyploty z rattanu. Znamy przecież wiele ikonicznych krzeseł zaprojektowanych tą techniką – mówi Maja Ganszyniec. – Jednak trochę przekornie postanowiliśmy zaprojektować stoliki kawowe. W ten sposób pokazaliśmy także, jak uniwersalne są to materiały. W rodzinie stolików DRUM zaproponowaliśmy dwa nowe kształty i rozmiary, mogące funkcjonować osobno i razem. Obie formy oparte są na tej samej zasadzie: drewniany blat zamknięty został w obłej pętli z gięciny, zaś dolna półka, lekka i ażurowa, to naturalny wyplot, naciągnięty na drewnianej ramie. Od właściwego naciągu zależy jakość mebla, dlatego właśnie ten element, napięty jak bębenek, stał się inspiracją dla nazwy.
Wszystkich wielbicieli dobrego wzornictwa i polskiej jakości zapraszamy do stoiska B25 w hali nr 5.
Zerknij również: Polski stół: doceniamy rodzimy design










































